Meshuggah - "Nothing". Strona: 1

Meshuggah - "Nothing" Dodano: 2007-02-13 19:35

Płytę dostałam od kolegi z hasłem - "to jest jazz - metal". Szczerze powiem że
mnie to okreslenie zaintrygowało - znam cuś takiego jak jazz-rock, natomiast
nie za bardzo byłam w stanie wyobrazić sobie na czym miałoby polegać
połączenie metalu z jazzem - że niby zespół zwrotki gra na jazzowo a refreny
ryczące? Podchodziłam do tej płyty jak do jeża jakiego, podejść było kilka,
ale jedno jest pewne - album na mojej półce i w odtwarzaczu zostanie na długo.

Jakie "Nothing" ma atuty? - ano:

Po pierwsze - niesamowicie grający perkusista. Nie jestem zadnym specem od perkusji - ale nawet do mnie dotarło że to co ten człowiek wyprawia za garami to są jakieś czary - niedostrzegalne zmiany tempa, umiejętność prowadzenia dwóch ścieżek równolegle, perfekcyjne współgranie z
gitarami! Rety, to po prostu mistrzostwo świata jest. W skali 100 punktów oceniam tego faceta na pełna setkę - jest naprawdę doskonały.

W porównaniu z perkusistą nieco bladziej wypadają pozostali członkowie zespołu - nie dlatego że mniej utalentowani, po prostu geniusz moze być tylko jeden. Gitary prezentują odpowiednia moc i ciężar, wokalista również potrafi potężnie się wydrzeć - osobie lubiącej ciężki uderzenie w zasadzie niczego nie brakuje do pełni szczęscia.

Pewnym mankamentem płyty jest, jakby to nazwać, poczucie powtarzalności muzyki - Meshuggah "gra i śpiewa" w dość niskich rejonach dźwiękowych - i w
rezultacie moze się wydawać ze niektóre sekwencje melodyczne powtarzają się zbyt często. Zapewniam jednak że po kilkukrotnym przesłuchaniu płyty to wrazenie mija - ta muzyka nie jest powtarzalna, trzeba po prostu nauczyć się rozróżniac drobne subtelności w układach melodycznych (właśnie tak jak w jazzie).

Wszystkie osoby, które również słuchały płyty, zapraszam do wpisywania opinii.



Dodano: 2007-02-13 21:09

O boze, Meshuggah!!! 12 lat temu dostalem z NuclearBlast ich tasme (nieoznaczona: "for promotion only" :) ).
Wtedy to byl czolg. Po Meshuggahu Panthera wydawala sie lekka i przyjemna .



Dodano: 2007-02-14 13:26

Jaka fajna, entuzjastyczna reakcja na mój post - sprawiłeś mi nią duzą przyjemność. A co do Meshuggah - to jesli chodzi omnie to dopiero zaczynam się w ich twórczość wsłuchiwać, i choć jestem osobą raczkującą w temacie naprawdę ciężkiego grania wiem że zespół zjmie wysoka pozycję wśród moich ulubionych grup
Na przesłuchanie czekają kolejne płyty: Catch 33, destroy erase improve, Chaosphere i Contradictions/None - ciekawe czy wrażenia z odsłuchu będą równie porażające?



Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło